Niby Madame Web, a w sieci same negatywne opinie. Recenzuję nowy film Marvela

Madame Web - kadr z filmu

Kino superbohaterskie głównego nurtu już dawno osiągnęło dno, a przez ostatnie miesiące uparcie stara się dokopać jeszcze niżej. Tym razem w tym szczytnym celu Marvel połączył siły z Sony, które postanowiło dorżnąć markę Spidermana. Czy faktycznie film jest tak zły?

Parasyte: The Maxim to coś więcej, niż anime o morderczych pasożytach

Parasyte: The Maxim - kadr z anime

Parasyte: The Maxim pokazuje, że da się nakręcić dobre anime, nawet jeśli twórcy kompletnie nie potrafią pisać postaci kobiecych. Obejrzałem cały serial w niecałe dwa dni, a to wszystko za sprawą podobieństw do pewnej zapomnianej książki z 1951 roku…

Aparat, który robi zdjęcia przyszłości. Migawka z przyszłości – recenzja filmu

Migawka z przyszłości - kadr z filmu

Bardzo lubię filmy, które opierają się na nietypowym, kreatywnym pomyśle, a Migawka z przyszłości zdecydowanie zalicza się do tej kategorii. Aparata robiący automatycznie zdjęcia, które ukazują to, co zdarzy się dokładnie dobę później to pomysł samograj. A jego twórca zaskakująco dobrze go wykorzystał, nawet jeśli trójka głównych bohaterów nie grzeszy inteligencją.

Biedne istoty rozczarowują. Miała być satyra z pazurem, a jest hermetyczne cudactwo

Biedne istoty - kadr z filmu

Każdy ambitny, europejski reżyser musi mieć własną Satyrę Na Społeczeństwo – koniecznie pisaną wielkimi literami, bo przecież sprawa jest doniosła. Yórgos Lánthimos nie mógł być gorszy. Właśnie tak powstały Biedne istoty, czyli jeden z niewielu filmów, które zaliczyłbym do mało popularnego gatunku new weird. Zamiast satyry z pazurem dostaliśmy hermetyczne cudactwo. Fani kina artystycznego zapewne będą zachwyceni. Zwykli widzowie – niekoniecznie.

Gdy Jason Statham bzyczy, to mucha nie siada. Pszczelarz – recenzja filmu

Pszczelarz - kadr z filmu

Widziałem prawie wszystkie filmy akcji z Jasonem Stathamem. Nawet te słabsze, z początków jego kariery. Trudno ich nie lubić, bo to dobra rozrywka. Kiedyś mówiło się, że to męskie kino. Dzisiaj to określenie jest już passe i nie w pełni oddaje to, czym jest Pszczelarz, bo na popołudniowym seansie w IMAX-ie były głównie rodziny. Film akcji z Jasonem Stathamem to specyficzny pomysł na wyjście z dzieckiem, ale kim jestem, żeby oceniać?

Recenzuję „Dream Scenario”. Czy jesteś gotów na Nicholasa Cage’a w snach?

Dream Scenario - scena z filmu

Kina powoli stają się passe, ale relatywnie niskobudżetowe filmy od A24 i tak przyciągają duże grono widzów. Nie każdy lubi ich konwencję, ale trzeba przyznać, że pomysły mają świetne. Tak samo jest w przypadku Dream Scenario, bo łysiejący Nicholas Cage udający profesora, który nagle pojawia się w snach milionów nieznajomych, to samograj. I rzeczywiście, wyszło nieźle. Tylko nieźle.

Berserk (1997) to najlepsze dark fantasy, jakie kiedykolwiek widziałem

Berserk (1997) - scena z anime

Dark fantasy w kinie jest rzadkim zjawiskiem. Raz na jakiś czas pojawia się jakiś film czy serial, ale większość z nich nie wychodzi poza utarte schematy, albo cierpi z powodu niskiego budżetu. Berserk to anime, które zostało nakręcone za śmieszne pieniądze, ale i tak jest najlepszym dark fantasy, jakie kiedykolwiek widziałem.

Uprowadzona (2008), czyli nie zadzieraj z Liamem Neesonem

Uprowadzona (2008) - recenzja

Lata 90. i 00. przyniosły ogromne zainteresowanie kinem akcji. Podczas gdy stare gwiazdy w rodzaju Clinta Eastwooda czy Gene Hackamana odeszły w inne rewiry kina gatunkowego, na scenie pojawiły się nowe nazwiska. Jednym z nich jest Liam Neeson. Uprowadzona to najbardziej znany film akcji z Amerykaninem w roli głównej. Czy wciąż trzyma w napięciu?

Marvel przebił dno i puka w nie od spodu. Recenzuję „Marvels”

Marvels (2023) - kadr z filmu

Cztery tygodnie dokrętek oraz niedoświadczona reżyserka, która dotychczas nakręciła jeden beznadziejny film i porzuciła montażownię mniej więcej w połowie postprodukcji. Marvels nie mogło się udać. Nie w takiej sytuacji. A jednak na chwilę przed seansem porzuciłem cynizm i zobaczyłem światełko na końcu tunelu. Okazało się, że to rozpędzona ciężarówka, która przerobiła moją nadzieję na miazgę. … Dowiedz się więcej

“RoboCop” (1987) to wciąż aktualna satyra na turbokapitalizm

"Robocop" (1987) - scena z filmu

W latach 80. wytwórnia Orion Pictures wypuściła wiele kultowych klasyków. Wśród nich znajduje się nie tylko wybitny Terminator, ale też nieco mniej znany, ale równie dobry RoboCop. Paul Verhoeven nie stworzył może aż tak potężnej marki jak James Cameron, ale na pewno zmienił kino i wprowadził do niego nową wówczas konwencję cyberpunku. Dzisiaj, w erze … Dowiedz się więcej

By korzystać ze strony, zaakceptuj ciasteczka. Więcej informacji

Strona korzysta z ciasteczek (głównie Google Analytics) w celu zapewnienia jak najlepszej technicznej jakości usług. Ciasteczka są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony, dlatego prosimy cię o zaakceptowanie naszej polityki.

Zamknij