Arnold Schwarzenegger na tropie Szatana. Recenzuję I stanie się koniec (1999)

W roku 1999 miał się skończyć świat. Dziś to już zamierzchłe czasy, ale nadchodzący koniec milenium doprowadził do wzrostu popularności apokaliptycznych wierzeń w amerykańskim społeczeństwie na skalę nieporównywalną z 2012 rokiem. Obawiano się wówczas ogromnych asteroid, inwazji kosmitów, ogólnoświatowych epidemii śmiertelnego wirusa (ironic), a także pluskwy milenijnej, która miała doprowadzić do awarii wszystkich światowych komputerów … Dowiedz się więcej

Cząstki kobiety (2020) to dobry film ze świetną rolą Vanessy Kirby

Reżyserowanie kameralnego dramatu przypomina taniec na polu minowym – niezbędne są nie tylko ogromne umiejętności oraz dobre przygotowanie koncepcyjne, ale też odrobina szczęścia, bez którego poszczególne elementy filmu nie połączą się w spójną całość o wystarczającym ładunku emocjonalnym. Po seansie Cząstek kobiety jestem pewien, że duet twórców (i przy okazji prawdziwe małżeństwo) – reżyser Kornéli … Dowiedz się więcej

Wszyscy moi przyjaciele nie żyją (2020), czyli Netflix nie umie w polskie filmy

Kto mnie zna ten wie, że lubię kino eksploatacji. No dobra, nie jestem może jego najwierniejszym fanem, ale mimo wszystko uwielbiam oglądać filmy utrzymane w tej konwencji, szczególnie jeżeli flirtują one z horrorem lub komedią. Ponieważ Wszyscy moi przyjaciele nie żyją to wyjątkowo szalona czarna komedia zahaczająca o teensploitation, mogłoby się wydawać, że jestem niemal … Dowiedz się więcej

Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia (1951) to klasyczne arcydzieło kina SF

Wraz z początkiem lat 50 amerykańskie kina były świadkiem inwazji filmów science fiction opowiadających o obcych. W większości przypadków nie były to dzieła ambitne, a raczej sensacyjny wypełniacz ramówki mający skusić przede wszystkim młodszych widzów. Stąd też zazwyczaj kosmitów pokazywano jako przerażające bestie, a kino science fiction lat 50 zostało nierozerwalnie związane z horrorem. Oba … Dowiedz się więcej

Gambit królowej chwyta za serce – recenzja serialu Netflixa

Uwaga: o ile dotychczas moje teksty unikały spoilerów, tym razem postanowiłem napisać nie recenzję, a analizę serialu. Siłą rzeczy do głębszej refleksji nad Gambitem królowej potrzebowałem konkretów, dlatego tekst zawiera spoilery – zostaliście ostrzeżeni! Uwielbiam szachy i uwielbiam Anyę Taylor-Joy. W te pierwsze gram z przerwami od dzieciństwa, tę drugą zaś zaliczam do trójcy świętej … Dowiedz się więcej

„W rękach Boga” to poruszający dramat. Recenzja filmu HBO Max

Jeżeli nakręcenie dobrego filmu kinowego jest trudne, to nakręcenie dobrego filmu telewizyjnego jest wręcz niewykonalne. Produkcje tworzone z myślą o małym ekranie zazwyczaj nie tylko cierpią na braki budżetowe, ale też mają problem ze znalezieniem wystarczająco utalentowanej obsady. Na szczęście istnieje wyjątek od tej reguły, czyli filmy finansowane przez HBO Max, które niemal zawsze charakteryzują … Dowiedz się więcej

Aleja potępionych (1977) to zapomniany film o wojnie atomowej

W 1977 20th Century Fox wypuściło na ekrany kin dwie widowiskowe produkcje science fiction. O pierwszej z nich każdy z nas słyszał – kultowe Gwiezdne Wojny: Nowa nadzieja (1977, reż. George Lucas) stały się czymś więcej niż zwykłym hitem i ostatecznie zapoczątkowały legendarne uniwersum, które zostało skutecznie zarżnięte przez Disney za sprawą beznadziejnej trzeciej trylogii. … Dowiedz się więcej

Enola Holmes (2020) to słaby kryminał i słabe kino dla młodzieży

O tym, że Arthur Conan Doyle był geniuszem, nie muszę chyba nikogo przekonywać. Świadczy o tym chociażby niesłabnąca popularność postaci Sherlocka Holmesa, którego ostatnimi czasy mogliśmy oglądać w wyprodukowanym przez BBC, czterosezonowym serialu Sherlock. Wyreżyserowana przez Harry’ego Bradbeera Enola Holmes również wykorzystuje wybitnego detektywa, tym razem sprowadzonego do roli postaci drugoplanowej. Tak właściwie poza samym … Dowiedz się więcej

25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy (2020) to godne przedstawienie trudnej sprawy

Amerykańscy scenarzyści mają starą i sprawdzoną zasadę, która szczególnie dobrze działa w podgatunku dramatu sądowego: życie pisze najlepsze scenariusze. Dlatego właśnie gros filmów pokazujących destrukcyjny wpływ systemu na jednostkę lub grupę jednostek pokazuje prawdziwe wydarzenia, czasem nieznacznie zmienione w celu podkręcenia dramaturgii. Zresztą nie tak dawno temu, bo w 2015 roku, jeden z przedstawicieli tego … Dowiedz się więcej