Filmy zakazane przez TVP. Na liście: Holland, Stuhr, Janda i Seweryn

Reklama

W Telewizji Polskiej przez ostatnie lata istniała lista filmów zakazanych przez władze instytucji. Cenzura w TVP dotyczyła 17 pozycji. Większość z nich trafiła na listę z powodów politycznych – głównie ze względu na zaangażowanie polityczne artystów takich jak Agnieszka Holland, Maciej Stuhr, Krystyna Janda oraz Andrzej Seweryn.

Zmiany w TVP ujawniły zaskakujący skandal

Do sprawy dotarli dziennikarze Gazety Wyborczej, którzy powołują się na informatorów związanych z nowymi władzami Telewizji Polskiej. Przypomnijmy – 20 grudnia 2023 roku minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz na podstawie Kodeksu Spółek Handlowych odwołał rady nadzorcze mediów publicznych. Nowa rada nadzorcza TVP powołała zarząd i prezesa. Doszło do politycznych przepychanek, a posłowie i osoby związane z PiS przez cały czas okupują część budynków Telewizji Polskiej.

Po zawetowaniu przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawy okołobudżetowej, która zawierała m.in. ogromną dotację budżetową dla TVP oraz podwyżki dla nauczycieli. Minister Sienkiewicz, w obliczu braku środków na dalsze funkcjonowanie mediów publicznych, postawił je w stan likwidacji. Wyznaczony przez Skarb Państwa likwidator zyskał ogromną władzę nad spółką. Przy okazji otrzymał dostęp do różnych dokumentów. Jednym z nich ma być lista filmów, które zostały zakazane przez TVP.

W internecie często pojawiają się porównania między procesem oczyszczania TVP a chemioterapią. Walka z nowotworem nigdy nie jest przyjemna, szczególnie jeśli jest on złośliwy – a o dotychczasowych mediach publicznych trudno pisać w innym kontekście. Chyba każdy z nas spodziewał się, że istnieje mniej lub bardziej formalna lista filmów, których TVP za rządów PiS nigdy nie pokaże. To, co mnie zdziwiło, to objętość listy, która okazała się nadzwyczaj krótka.

Reklama

17 filmów zakazanych przez TVP za rządów PiS

Na liście, do której dotarli dziennikarze Gazety Wyborczej, znajduje się jedynie 17 filmów. To niewiele, ale pamiętajmy, że mówimy tutaj jedynie o tych produkcjach, do których Telewizja Polska ma odpowiednie prawa. Są to w większości polskie produkcje wyprodukowane lub współfinansowane przez TVP, nakręcone przez 2015 rokiem. Zdarzają się jednak wyjątki, w tym zagraniczne produkcje.

Oto 17 filmów zakazanych przez TVP:

  • Obywatel Jones
  • Pestka
  • Kochankowie mojej mamy
  • Człowiek z marmuru
  • Człowiek z żelaza
  • 80 milionów
  • Duże zwierzę
  • Obywatel
  • Fuks
  • Pokłosie
  • Zieja
  • Dzień dobry, kocham cię
  • Przyjaźń bez granic
  • Zabawa, zabawa
  • Skłodowska
  • Wykapany ojciec
  • Po prostu przyjaźń

Zdaniem dziennikarzy Wyborczej realizatorzy TVP zostali poinstruowani, żeby nigdy nie emitować żadnego z filmów zebranych na tej liście. Dlaczego?

Reklama

Gdy polityka miesza się z kulturą, czyli walka o koniec cenzury w TVP

Jak donosi Gazeta Wyborcza, powody umieszczenia filmów na liście były różne. Zazwyczaj zadecydowała obecność znanego artysty, który głośno sprzeciwiał się polityce PiS. Dostało się tak produkcjom Agnieszki Holland (Obywatel Jones), a także filmom, w których wystąpili Maciej Stuhr (Pokłosie, Fuks, Obywatel), Krystyna Janda (Pestka, Kochankowie mojej mamy) oraz Andrzej Seweryn (Zieja).

Pozostałe powody są nietypowe, by nie rzec kuriozalne. Wykapany ojciec i Po prostu przyjaźń trafiły na półkę, bo… opowiadały o temacie in vitro. Skłodowska dostała wilczy bilet, bo przedstawiała polską noblistkę jako awanturniczkę. Natomiast Przyjaźń bez granic nie spodobała się, bo głównym tematem filmu była „przyjaźń z czarnym imigrantem”.

Ostra cenzura polityczna budzi uzasadnione skojarzenia z PRL-em, a szczególnie z latami 80., w których powstało wiele tzw. półkowników. Wśród nich warto wymienić m.in. Przypadek Krzysztofa Kieślowskiego, Przesłuchanie Ryszarda oraz Indeks Janusza Kijowskiego. Nie są to czasy, do których powinniśmy wracać.

Należy jednak pamiętać o pewnych różnicach. Cenzura wprowadzona przez TVP nie była całkowita – dotyczyła jedynie emisji filmów w paśmie telewizyjnym. Sytuacja jest rzecz jasna skandaliczna, ale zdeterminowani widzowie mieli szansę zobaczyć wspomniane filmy, czy to na konkurencyjnych serwisach streamingowych, czy też po zakupie DVD.

Osobiście mam nadzieję, że kiedyś skończy się mieszanie polityki z kulturą. A raczej: nie mam nic przeciwko twórcom filmowym i artystom mieszającym się do polityki. W końcu dydaktyzm to jedno z wielu zadań, jakie stoją przed sztuką. Natomiast nigdy nie zaakceptuję mieszania się świata polityki do kultury. A taka sytuacja miała miejsce w ciągu ostatnich 8 lat, niezależnie od tego, czy naprawdę istnieje formalna, skodyfikowana lista filmów zakazanych przez TVP.

Reklama

Napisz komentarz

By korzystać ze strony, zaakceptuj ciasteczka. Więcej informacji

Strona korzysta z ciasteczek (głównie Google Analytics) w celu zapewnienia jak najlepszej technicznej jakości usług. Ciasteczka są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony, dlatego prosimy cię o zaakceptowanie naszej polityki.

Zamknij